środa, 3 maja 2017

Ametyst.

Zamieszczałam już wpis o ametystowych kolczykach, ale one poszły w świat, i zostałam bez mojego ulubionego fioletu.
Czas było nadrobić ubytek w posiadaniu.
Oto moje nowe , jeszcze ciepłe, ametysty w roli głównej!

Na co dzień i od święta!
Dziękuję za wizyty na moim blogu :)

5 komentarzy:

  1. Prześliczne, też uwielbiam fiolety :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja też fiolety bardzo lubię:) Czas wypleść coś w tym kolorze. Super kolczyki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fiolet to mój number one, więc nosiłabym te kolczyki tak często, jakby się tylko dało :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie martw się te są równie śliczne takie delikatne , ażurowe :-)

    OdpowiedzUsuń