środa, 3 maja 2017

Ametyst.

Zamieszczałam już wpis o ametystowych kolczykach, ale one poszły w świat, i zostałam bez mojego ulubionego fioletu.
Czas było nadrobić ubytek w posiadaniu.
Oto moje nowe , jeszcze ciepłe, ametysty w roli głównej!

Na co dzień i od święta!
Dziękuję za wizyty na moim blogu :)

Pastele na wiosnę.

Witam! Wiosna tegoroczna mało rozpieszczająca nas wszystkich . Pogoda niezbyt optymistycznie nastraja, tęsknota ku ciepłu słońca, widoku niebieskiego nieba nasila się z dnia na dzień.
Aby poprawić sobie a może i komuś nastrój, wydziergałam komplecik w pastelowych kolorach.


Połączenie różu z delikatnym turkusem dało taki oto efekt.

Idealnie pasują do nowo nabytej indyjskiej chusty ;)
Trzymajcie się ciepło i zaklinajcie słońce!

środa, 19 kwietnia 2017

W turkusach i ...

Problemy z netem i życzenia świąteczne dla Was wszystkich fruwają gdzieś , nie wiadomo gdzie.
Mam nadzieję, że święta były aromatyczne, spokojne, rodzinne, z małą dozą wypoczynku ;)
Inspirując się kolorystyką kolczyków Kasi, zrobiłam krosienkową bransoletkę i kolczyki z kulek skały wulkanicznej. Dziękuję za inspirację Kasiu.
Mam teraz taki oto komplet. Bransoletka jest wiązana ze wzgędu na chwilowy brak odpowiednich końcówek.
Prroszę bardzo .....



Ot takie drobiazgi a jak cieszą :)
Pozdrawiam serdecznie odwiedzających, dziękuję za wizyty u mnie i choć małe słowo komentarza.





























































niedziela, 5 marca 2017

Jaelithe.

Po raz pierwszy odważyłam się opleść minerał.
Zakupiłam kilka agatów w owalnych kształtach, idealnie nadających się na wisiory.
Agat to kamień równowagi fizycznej, emocjonalnej, intelektualnej.  Harmonizuje energie yin i yang, działa uspokajająco, dodaje pewności siebie.
To tak w skrócie.
Długo myślałam nad formą oplotu, kolorami, ewentualnymi dodatkami, zawieszką itd.
 Im więcej poświęcałam czasu na przemyślenia tym miałam większy mętlik w głowie.
I wtedy zadziałał agat , trzymałam go w dłoni, oglądając to z jednej to z drugiej strony , patrząc na jego delikatne niebieskie żyłki, czarne wykończenie brzegów...
Pomysł przyszedł ze wspomnieniami ulubionej książki fantasy autorstwa Andre Norton.
Uwielbiałam jej opowieści, szczególnie serię pod tytułem 'Świat Czarownic".
W tym świecie, niektóre kobiety były obdarzone mocą.
Jako znak w pełni ukształtowanych zdolności otrzymywały swój indywidualny klejnot, będący ich bronią i symbolem profesji.
Wisior wykonany z minerału!
Stworzyłam więc swój własny klejnot, wiedząc , że musi być delikatny, eteryczny, skromny w swym wyrazie.
Nosi imię głównej bohaterki, kobiety mocy...Jaelithe.





Wisior ma awers i rewers, obie strony dobrze się prezentują , nie chciałam zakryć uroku jednej z nich. Starałam się też, nie zakryć czarnych wykończeń brzegu.
Ot, pierwszy z .......
Dziękuję za odwiedziny ,pozostawione komentarze! :)
 




















środa, 1 marca 2017

czwartek, 23 lutego 2017

Ento.

Krótko, zwięźle i na temat. Kolejna etniczna bransoletka wykonana na krosienku.
Klimaty indiańskie.




 Podziękowania dla odwiedzających!

poniedziałek, 20 lutego 2017

Wisior.

Nie tak dawno został mi podesłany link przez Elę, na wisior niezbyt duży acz urodziwy.
Ela opublikowała swój na blogu , mnie jakoś było nie po drodze ze zdjęciami , które wiecznie wychodziły jakieś niewyraźne .
Trudno, wybaczcie, jeśli ich jakoś zaboli czyjeś oko.





Praca miła i przyjemna, efekt jak widać powyżej .

Dziękuję nowym obserwatorom za wizyty u mnie, Wszystkim życzę miłych dni i udanych prac.