czwartek, 19 maja 2016

Cd..dzwoneczki.

Hej wszystkim i każdemu z osobna! Kwiaty kwitną, trawa szeleje, ptaszyska ćwiergolą , noo cudnie jest!
Pod ten klimacik wiosenny zrobiłam kolejną parę dzwoneczków.
W trakcie pracy korzystałam z filmiku , który znajdziecie tu.
Nieco inaczej praca przebiega przy powstawaniu kwiatuszka ale równie gładko.


Pozdrawiam odwiedzających, dziękuje za zaglądanie do mnie i proszę i słówko w komentarzach!

piątek, 13 maja 2016

W ogrodzie...

Kwitnie wszystko co o tej porze kwitnąć powinno.
Czas różnorodności w kwiatostanach i kolorach, kształtach, formach i zapachach.
Już od dawna, w pamięci miałam kolczyki w kształcie dzwonków ,wypatrzone na blogu  Eli.
Podziałałam i mam własne ;) Link do stronki z której korzystałam Tu.




 Pierwsze koty, za płoty...koloru dzwonków, moje zdjęcia nie oddają . Użyłam koralików Toho Round 11/0 w kolorze Transparent Cobalt. Kolejne już na tacy. bo przecież jedne być nie mogą !




To prawdopodobnie  inspiracja w naturze, cudowne!
Pozdrawiam odwiedzających, dziękując za pozostawione słówka!

sobota, 7 maja 2016

Kwiatki, kwiatuszki.

Hej, hej, witam serdecznie!
Czas kwiatów, kwiatuszków i wszelkiego zielonego. Ten wzorek doczekał się w końcu wykonania.
Choć drzewka wiśniowe przekwitły, a wiatr rozwiał ostatnie płatki w moim ogrodzie, niektóre kwiatki zostały uwiecznione :)
 Sakura, tak nazywa się ten wzór. To japońska nazwa ozdobnych drzew i kwiatów wiśni.W Japonii uroczyście obchodzi się czas kwitnienia wiśni. Z ciekawostek: po prognozie pogody co wieczór podawany jest komunikat o tzw.'' froncie kwitnienia'', które rozpoczyna się w lutym na Okinawie i dociera do Tokio i Kioto na przełomie marca i kwietnia.
 W moim wykonaniu skromniej ale jednak.....




Początkowo miała być tylko bransoletka ale jakoś tak samotnie wyglądała więc doszyłam kolczyki i powstał komplecik.
Odwiedzającym podziękowania !!!


niedziela, 1 maja 2016

Do całości.

Do całości, znaczy do bransoletki dużo wcześniej wydzierganej, doszyłam kulki.
Wzorek na kulki, znalazłam na blogu ale czyim, gdzie, doprawdy nie pamiętam. Jeśli odnalezionym będzie, dodam go tu niezwłocznie.
Wzorek prosty, taki urokliwy, kolorystycznie wiosenny , proszę....






Koraliki Toho Round 11/0 zostały użyte do kulek, i do bransoletki.
Moje drugie kolczyki z obszywanych kulek, trzeba ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć...
Hmmm i to byłoby na tyle :). Pozdrawiam!!!!

sobota, 30 kwietnia 2016

Musiałam...

Musiałam! Zrobiłam kolczyki wg wzoru juz umieszczonego w moich postach. Wypróbowany, sprawdzony ale nie oto chodzi.
Po prostu musiałam zrobić dla siebie ( z naciskiem na "dla siebie" ) kolczyki z kulek hematytu oplecione koralikami Round 15/0 w odcieniach czerwieni.
Można by rzec, chodziły za mną od dłuższego czasu, więc są!!



Uwielbiam takie zestawienie kolorów.


Hematyt kamień pozytywnej energii, stymuluje obszary o niedoborze energetycznym i chroni przed wpływem cieków wodnych i promieniowania.
Jeśli posiadacie biżuterię z tym kamieniem , pamiętajcie, że nie wolno trzymać go z innymi kamieniami!
Hematytów używa się do rozładowania innych kamieni oprócz szmaragdu, diamentu, szafiru i rubinu. Lepiej jest trzymać go oddzielnie.
Moje kulki trzymane sa w moich uszach ;)!
Pozdrawiam serdecznie odwiedzających i dziękuje za pozostawione słowa :)

czwartek, 14 kwietnia 2016

Przezroczystość.

Dzień dobry w dzień pełen deszczowych kropelek.
Moje nowe kolczyki , właśnie są przezroczyste jak krople deszczu...te bardziej zamarznięte.
Dwie wielkości kryształków Svarowskiego, koraliki Delica i Round 15/0, kilka sztuk koralików Round 11/0 i są:






Ozdobą są tez kryształki Dropy.
Inspiracją jest ślub mojej córki...jak ten czas płynie.... :)
Wszystkim odwiedzającym podziękowania!

niedziela, 3 kwietnia 2016

W zieleni.

Jakiś czas temu pokazałam kolczyki z zielonymi kryształkami rivoli, zrobionymi na prezent urodzinowy.
Miały być tylko one, jednak prezent powiększył się o wisiorek. Delikatny, nieduży, taki w sam raz...wg. życzenia.
Powiem Wam tak, długo kryształek nie chciał do mnie przemówić, opierał się straszliwie. Podejść było kilka z totalną demolką tego co zrobiłam. W końcu ...przemówił...praca poszła jak z płatka. To rezultat :

                                                                                                                                                                           

Pomysł podpatrzony to tu, to tam. Krawatka do wisiorka naumiana od Kasi.

Koraliki są wymagające, cały czas trzeba się uczyć i je obłaskawiać . Jeszcze daleka droga przede mną. :)
Słonecznych dni wszystkich i cudownych widoków rozkwitającej wiosny!